– Mamo? Jesteś?
– Jestem – powiedziałam. – Jestem u siebie.
I rozłączyłam się, zanim zdążyła odpowiedzieć. Sama nie wiedziałam jeszcze, co to znaczy. Ale wiedziałam, że dzisiaj wieczorem albo postawię łóżko na swoim miejscu, albo stracę coś, czego już nigdy nie odzyskam.