Na plaży zapadła całkowita cisza. Babcia uniosła rękę do Sophie z aprobatą. Ojciec stojący nad brzegiem wody powiedział po prostu: „Odłóż ten telefon. Moje dzieci niczego nie zauważyły, dopóki nie krzyknęłaś”.
Kobieta odeszła bez przeprosin.
Sophie wróciła do swojego zamku z piasku i zapytała, czy wieża potrzebuje nowej skorupy.
Jej mama odpowiedziała, że tak, zdecydowanie.
Niektórzy ludzie nie potrzebują długiej przemowy, żeby stanąć w obronie tego, co słuszne – wystarczy im dobrze sformułowane pytanie.