To zdanie ujawniło to, czego nie chciała dostrzec. Richard nie pocieszał córki. Kontrolował świadka.
Państwo Vales uważali mnie za emerytowanego mechanika żyjącego z oszczędności. Emma utwierdzała mnie w tym przekonaniu, bo wstydziła się mojego starego garnituru i ciężarówki.
Nie wiedzieli, że założyłem Mercer Precision Components przed narodzinami Emmy. Po śmierci Claire zatrudniłem prezesa i odszedłem, żeby ją wychować. Firma później odniosła ogromny sukces.
Blake poznał prawdę, kopiując moje zeznania podatkowe. W tym czasie Vale Urban Development pogrążało się w ukrytym zadłużeniu. Richard nie chciał córki. Chciał dostępu do mojej ziemi, pieniędzy i firmy.
Przy kolacji dałem im jedną okazję do przyznania się, pokazując im sfałszowaną umowę. Emma zerknęła na nią i powiedziała: „Może podpisałeś i zapomniałeś. Starzejesz się”.
Wtedy przestałem chronić ją przed konsekwencjami.
Wraz z Leną i księgowym śledczym udokumentowałem fałszerstwo, przelew i próbę przekupstwa Blake’a. Przed ślubem umieściłem sad Hawthorne w funduszu ochrony środowiska nazwanym na cześć Claire. Richard nie mógł już na nim budować.
W kopercie anulowano obiecaną Emmie ratę za dom i ujawniono, że skradzione pieniądze pochodziły z konta nadzorowanego przez sąd.
Przed kamerą Richard przedarł raport na pół.
Lena uśmiechnęła się zimno.
„Niszczenie dowodów. Pomocne.”
Emma pospieszyła w stronę wyjścia, ale Blake zablokował jej drogę.
„Powiedz im, że twój ojciec jest zdezorientowany” – wyszeptał. „Powiedz, że dał nam pozwolenie”.
„Powiedziałeś, że nikt nie może niczego udowodnić.”
„To kłam lepiej.”
Richard wszedł na scenę i chwycił mikrofon.
„To okrutny wybryk zazdrosnego starca” – oświadczył. „Daniel Mercer nie może pogodzić się z tym, że jego córka dołączyła do udanej rodziny”.
Lena dołączyła do mnie z oryginalnym plikiem dowodów, a funkcjonariusze podążyli za nią.
Przez szybę zobaczyłem Emmę w perłowym naszyjniku Claire.
„Całe jej życie poświęciłem na ratowanie jej” – powiedziałem. „Dziś wieczorem pozwolę, by prawda to zrobiła”.
Razem wróciliśmy na salę balową.
Część 3: Konsekwencje
Muzyka ucichła, gdy wszedłem.
Richard pozostał na scenie, udając oburzenie. Blake szepnął Emmie do ucha. Spojrzała na mnie teraz bez pogardy – tylko ze strachem.
„Tato” – powiedziała – „powiedz im, że to nieporozumienie”.
Zatrzymałem się na parkiecie.
„Czy dałeś Blake’owi klucz do mojego biura?”
Nic nie powiedziała.
„Czy zrobiłeś zdjęcie moich podpisów na płytach?”
„Richard powiedział, że sad prędzej czy później będzie należał do mnie.”
„To nie było moje pytanie.”
Blake zrobił krok naprzód.
„Obiecałeś nam prezent ślubny.”
„Dałem ci jedną”, powiedziałem. „Ostatnią szansę, żeby zrozumieć, w co się wżeniłeś”.
Lena przedstawiła się, gdy funkcjonariusze podeszli do Richarda.
„Nie możecie mnie aresztować za dokumenty rodzinne” – warknął.