Obie rodziny twierdzą, że ich bliscy powinni być pamiętani takimi, jakimi naprawdę byli — ludźmi, którzy głęboko troszczyli się o innych i których życie zakończyło się zdecydowanie zbyt wcześnie. Sprawdź komentarze

Obie rodziny twierdzą, że ich bliscy powinni być pamiętani takimi, jakimi naprawdę byli – ludźmi, którzy głęboko troszczyli się o innych i których życie zakończyło się zdecydowanie zbyt wcześnie

 

Obie rodziny twierdzą, że ich bliscy powinni być pamiętani takimi, jakimi naprawdę byli – ludźmi, którzy głęboko troszczyli się o innych i których życie zakończyło się zdecydowanie za wcześnie. To proste i zarazem silne uczucie leży u podstaw ich żalu. W obliczu straty, gdy słowa często wydają się niewystarczające, obie rodziny powracają do tej samej prawdy: to nie były nagłówki gazet, statystyki ani ulotne chwile tragedii. Byli ludźmi pełnymi, wielowarstwowymi i niedoskonałymi, kochającymi i kochanymi, których obecność odcisnęła piętno na otaczającym ich świecie.