Ale Jeffrey się nie śmiał.
Zacisnął mocniej dłoń na rączce walizki, aż zbielały mu kostki.
„Co się stało?”
„Nic. Pokój jest piękny. Zrobiłeś coś wspaniałego.”
Jednak on nie chciał spojrzeć mi w oczy.
Odsłoniłem zasłony.
„Pamiętasz ten widok? W naszą podróż poślubną stałeś tu i powiedziałeś mi, że nigdy nie widziałeś niczego piękniejszego”.
„Pamiętam.”
Wtedy Jeffrey odchrząknął.
„Idę do innego pokoju.”
Odwróciłem się.
“Co?”
„Przyniosę jeden na korytarzu. Ostatnio jestem niespokojny, przewracam się w nocy. Nie chcę cię niepokoić.”
Spojrzałam na niego.
„Jeffrey, to nasza dwudziesta rocznica.”
„To tylko do spania. Zjemy jeszcze kolację. Spędzimy dzień razem.”
„Dzień?”
Coś zimnego osiadło we mnie.
„Nie chcesz spać obok mnie.”
„To nie o to chodzi.”
„A więc co to jest?”
W końcu spojrzał mi prosto w oczy.
„Nie mogę teraz tego wyjaśnić. Proszę, zaufaj mi.”
Następnie podniósł walizkę i wyszedł.
CZĘŚĆ 2
Gdy tylko drzwi się zamknęły, wszystkie lęki, z którymi zmagałam się od czasu chemioterapii, powróciły.
Oczywiście, że Jeffrey został, kiedy byłem chory. Jaki mąż zostawia żonę, kiedy walczy z rakiem?
Ale teraz wracałem do zdrowia.
Może nie musiał już udawać.
Usiadłam na skraju ogromnego łóżka i pomyślałam o moich krótkich włosach, bliznach, luźnej skórze i ciele, którego wciąż nie mogłam rozpoznać. Być może miesiące troski o mnie zniszczyły wszelkie romantyczne uczucia, jakie Jeffrey kiedyś do mnie żywił.
Około dziewiątej zapukał do moich drzwi.
„Chcesz zjeść kolację?”
Kiedy otworzyłam, zobaczyłam, że ma na sobie kolejną, dużą koszulę, zapiętą wysoko pod szyją.
„Wyglądasz pięknie” – powiedział.
„Czy tak?”
Jedliśmy na dole, ale Jeffrey omówił wszystko oprócz drugiego pokoju hotelowego. Kiedy podano deser, nie mogłem już dłużej udawać.
„Jestem zmęczony. Idę na górę.”
„Pójdę z tobą.”
„Nie.”
Wróciłam sama, wślizgnęłam się pod koc i płakałam w poduszkę.
Byłem pewien, że nasze małżeństwo dobiega końca.
O 11:30 ktoś zapukał.
Jeffrey stał na zewnątrz, jego oczy były czerwone.
“Przepraszam.”
„Za co? Za to, że w końcu przyznałeś, że nie możesz znieść patrzenia na mnie?”
Jego wyraz twarzy zmienił się natychmiast.
“Co?”
„Po prostu powiedz mi prawdę. Widziałam twoją twarz, kiedy patrzyłaś na to łóżko. Wiem, że nie jestem już kobietą, którą poślubiłeś”.
Jeffrey wszedł do środka i cicho zamknął za sobą drzwi.
„Nie dostałam innego pokoju, bo nie chciałam być z tobą.”
„To dlaczego? Czy to dlatego, że straciłam włosy? A może przez blizny?”
“Zatrzymywać się.”
Jego głos drżał.
„Proszę, przestań tak o sobie mówić.”
„To wyjaśnij to.”
Stał spokojnie przez kilka sekund.