Musieliśmy uznać, że każde z nas przetrwało miniony rok na różne sposoby.
Kobieta z naszych zdjęć z podróży poślubnej nie była już taka sama jak kiedyś.
Mężczyzna stojący obok niej również tego nie zrobił.
Ale ludzie, którzy kryli się za tymi wszystkimi zmianami, to nadal byliśmy my.
Nadal żonaty.
Nadal się boję.
Nadal niedoskonałe.
I nadal wybieramy siebie nawzajem.
Po raz pierwszy od prawie roku Jeffrey nie odwrócił się ode mnie.
Ja też nie.