To odkrycie, które wbija cię w ziemię. Pewnego spokojnego wieczoru, gdy masz zamiar rozsiąść się na kanapie – albo, co gorsza, w łóżku – nagle dostrzegasz maleńkie stworzenie przechadzające się po okolicy. Kleszcza. Malutkiego, prawie niewidocznego, ale potrafiącego wywołać prawdziwą panikę. A przede wszystkim, zadać bardzo konkretne pytania: skąd się wziął? Czy jest niebezpieczny? I co najważniejsze, jak skutecznie się go pozbyć?