Od dawna mówiono nam, że powinniśmy ograniczać spożycie jaj, dbać o cholesterol i nie przesadzać. Pewna kobieta postanowiła jednak poddać to przekonanie radykalnej próbie: przez pięć miesięcy, bez wyjątku, włączała jajka do każdego posiłku. Kiedy poszła do lekarza na rutynowe badanie, spodziewała się znacznego wzrostu poziomu cholesterolu. To, co wydarzyło się później, zmieniło wszystko.
Pięć miesięcy z jajkami przy każdym posiłku: jak to naprawdę wygląda? Żadnej prowokacji wirusowej, żadnego szalonego zakładu. Ta kobieta po prostu szukała praktycznego i niedrogiego źródła białka. Rano omlet lub jajecznica. W porze lunchu sałatka mieszana lub frittata. Wieczorem quiche, pieczone jajka lub domowa szakszuka.
W ciągu kilku tygodni dało to około piętnastu jaj tygodniowo. To znacznie więcej niż wcześniejsze zalecenia dotyczące ograniczania się do dwóch lub trzech jaj tygodniowo. Utrzymywała tę rutynę przez pięć miesięcy, obserwując swoje odczucia, poziom energii i ogólne samopoczucie.
Badanie krwi, które wszystkich zaskoczyło
Kiedy przybyła do gabinetu lekarskiego, miała już przygotowane argumenty. Spodziewała się usłyszeć o złym cholesterolu, ryzyku sercowo-naczyniowym i pilnej potrzebie zmiany diety.
Lekarz obejrzał wyniki. A potem nastąpiło całkowite zaskoczenie.
Jej zły cholesterol (LDL) spadł. Dobry cholesterol (HDL) wzrósł. Trójglicerydy mieściły się w normie. Po pięciu miesiącach codziennego jedzenia jajek wyniki badań krwi poprawiły się, a nie pogorszyły.
Co nauka mówi dziś o jajkach
Ten wynik nie jest odosobnionym zbiegiem okoliczności. Jest on zgodny z tym, co potwierdzają liczne najnowsze badania: cholesterol z diety – ten, który spożywamy – nie ma takiego samego wpływu na organizm, jak cholesterol we krwi.
Oto dlaczego: wątroba sama produkuje większość cholesterolu obecnego we krwi. Kiedy spożywamy go więcej w diecie, wątroba naturalnie produkuje mniej, aby to zrekompensować. Dość imponujący mechanizm samoregulacji.
Prawdziwi winowajcy wzrostu złego cholesterolu? Tłuszcze nasycone, zawarte w przetworzonym mięsie, nadmiarze masła i niektórych tłustych serach. Nie same jajka.
Dlaczego jajka naprawdę zasługują na miejsce na Twoim talerzu: Jajko to jeden z najbardziej kompletnych produktów spożywczych. Zawiera wysokiej jakości białko, witaminę D, B12, selen, cholinę – niezbędny składnik odżywczy dla mózgu – oraz luteinę, która korzystnie wpływa na wzrok.
Jest niedrogie, szybkie w przygotowaniu i dopasowuje się do każdego gustu. Szybki omlet na kolację, jajko w koszulce na roszponce, pikantna szakszuka w niedzielny poranek… możliwości są nieograniczone.
Oczywiście, jeśli chorujesz na cukrzycę lub masz problemy z sercem, konsultacja z lekarzem jest niezbędna przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian w nawykach żywieniowych. A jeśli Twoje jajka pływają w śmietanie lub towarzyszą desce wędlin do każdego posiłku, musisz na to zwrócić szczególną uwagę.