W wieku 73 lat Nancy nie oczekiwała niczego więcej niż spokojnej emerytury i walki o przetrwanie. Z pewnością nie spodziewała się spotkania Thomasa, swojej pierwszej miłości, w pokoju pacjenta. A tym bardziej ślubu z nim. A jednak właśnie tak się stało – i dzień po jego pogrzebie do jej drzwi zapukał prawnik ze słowami, które zmieniły wszystko: „Thomas zastawił na ciebie pułapkę. I w nią wpadłaś”.